Efekt Chopina

Wykonawcy:

  • Mateusz Dubiel — fortepian
  • Magdalena Bujewicz-Mydlak – słowo o muzyce

Program:

Fryderyk Chopin:

  • Nokturn Es-dur op. 55
  • Ballada As-dur op. 47
  • 4 mazurki op. 41
  • Fantazja f-moll op. 49

Franciszek Schubert:

  • Fantazja Wędrowiec in C major, Op. 15 (D. 760)

Koncert 2 października jest objęty programem „Weekend Seniora z Kulturą”.

Tego wieczoru do fortepianu koncertowego Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej zasiądzie Mateusz Dubiel — pianista młodego pokolenia. Jako zwycięzca ogólnopolskiej wersji konkursu chopinowskiego dostąpił uczestnictwa we właściwym Konkursie bez wstępnych eliminacji. Podczas recitalu w Olsztynie usłyszymy przede wszystkim repertuar, który prezentował on podczas październikowych zmagań chopinowskich. 

Wśród nich znalazł się  Nokturn Es-dur, drugi z opusu 55, opisany został przez wybitnego znawcę i chopinologa Mieczysława Tomaszewskiego jako

„zapisaną improwizacją Chopin rozsnuwa tu swoje głośne myślenie, wyrażone dźwiękami. Choć może raczej dumanie, mające swój początek, lecz jak gdyby nie znajdujące końca, zapowiadające wagnerowskie snucie niekończących się melodii. (…) Melodia płynie samotnie na tle niezwyczajnie rozległego akompaniamentu. Choć ta samotność bywa co chwila przerywana przez głos wtóru, dopowiadającego (kontrapunktycznym, schromatyzowanym cieniem) głos górny – krystalicznie jasny i wzniosły”*

Z kolei Ballada As-dur z opusu 47 to dzieło postrzegane jako narracyjne, epickie, ze względu na swoją nazwę nawiązujące do dzieł literackich. XIX-wieczni komentatorzy, krytycy i ludzie słowa starali się odgadnąć, jakiż to poemat  natchnął kompozytora do stworzenia tego utworu muzycznego? Może Świtezianka Mickiewicza? A Może Loreley Heinego?** Rozważania tego typu były skazane na niepowodzenie, ponieważ Chopin odcinał się od nadawania pozamuzycznych znaczeń i tytułów własnym kompozycjom. W tej głębokiej, lirycznej, a i miejscami burzliwej narracji, która tak podnieciła umysły odbiorców do pozamuzycznych poszukiwań, mimo wszystko dominuje radość i figlarność, co wyróżnia ją spośród trzech pięknych, acz przeważnie dramatycznych i melancholijnych sióstr.

Pianista zagra także utwór, który rodzeństwa gatunkowego w twórczości Chopina nie ma: Fantazja f-moll op. 49. Pomimo wspomnianej już niechęci kompozytora do odniesień pozamuzycznych, uciekał się on czasami do cytatów lub aluzji muzycznych. Tak właśnie było w tym przypadku:

„(…) Fantazja została skomponowana na motywach meliczno-rytmicznych jednej z najbardziej popularnych pieśni powstańczych, na motywach Litwinki Karola Kurpińskiego. (…) Litwinka zaistniała w Fantazji f-moll poprzez działanie nie cytatem, a aluzją. Jest w utworze obecna, lecz na sposób dyskretny. Trzeba ją w nim wysłyszeć”***

Cytowany już Mieczysław Tomaszewski podsumowuje:

„Nie ma wątpliwości: Fantazja f-moll ma w sobie rozmach i gest na miarę spraw najwyższych, ma też w sobie skupienie i zamyślenie na miarę spraw najgłębszych. Theodor Wiesengrund Adorno miał tyle intuicji, by rzecz uchwycić od strony nieoczekiwanie trafnej. Powiedział, zresztą dość obcesowo: «Trzeba mieć zatkane uszy, by w Chopinowskiej Fantazji f-moll nie wysłyszeć tego, co nam poprzez tragicznie triumfalną muzykę ma do powiedzenia: że Polska nie zginęła i że któregoś dnia powstanie na nowo»”***

Na koniec mazurki — najoczywiściej polskie i najbliższe chopinowskiemu sercu. Cykl sygnowany opusem 41 rozpoczyna Mazurek e-moll, który powstał w oparciu o melodię pieśni powstańczej Tam na błoniu błyszczy kwiecie****. Drugi z nich to dosyć oczywista stylizacja oberka, trzeci wyraźnie inspirowany muzyką z Kujaw*****, a ostatni z nich — najbardziej złożony pod względem formalnym, został nazwany „miniaturowym poematem choreicznym”*** ***. Zadziwiające, jak Chopin potrafił połączyć ciszę z żywą tanecznością, zadumę z radością, dumę mazura z melancholią kujawiaka, a w punkcie kulminacyjnym niespodziewanie wyprowadzić armaty, które do tej pory były skrzętnie ukryte w kwiatach…

W drugiej części młody pianista zaprosi nas do zupełnie innego muzycznego świata: usłyszymy Fantazję Wędrowiec Franza Schuberta. Ta fortepianowa odyseja zbudowana jest na motywie, który kompozytor zaczerpnął z własnej pieśni pod tym samym tytułem. W zasadzie jest ona żałosnym westchnieniem szukającego drogi do domu:

Georg Philipp Schmidt 

Wędrowiec

Ze szczytów gór przychodzę tu,
W doliny cień, i morza szum,
Wędruję w ciszy, jest mi źle,
Westchnieniem wiecznie pytam: gdzie…?

Zawsze: „Gdzie…?”
Tak zimny zda się słońca blask,
Uwiędły kwiaty, żywot zgasł,
A to, co mówią, pusty dźwięk,
Przybyszem wszędzie czuję się.
Gdzie jest mój ukochany ląd?
Śnię o nim, marzę, szukam go,
Ten ląd nadziei złotych zórz,
Gdzie kwitną krzewy moich róż,
Gdzie ze mną się przechadza druh,
Gdzie moi zmarli żyją znów,
Ten kraj, co moją mowę zna,
O kraju, gdzie ty?..

Wędruję w ciszy, jest mi źle,
Westchnieniem wiecznie pytam: gdzie?
Zawsze: „Gdzie…?”
A duszy szept tak woła mnie:
„Tam gdzie cię nie ma, tam szczęście twe”**** ***

Można powiedzieć, że Schubert w tym dziele stara się uczynić tego wędrowca uniwersalnym: „(…) żmudna wędrówka przez progresje, różne obszary tonalne i harmoniczne uosabiać może topos romantycznego wędrowca (Wanderer, por. pieśń), (…) wędrówki Jedermanna, człowieka każdej epoki”*** ****. Czy jednak każdy z nas może odnaleźć cząstkę własnej drogi w tym dziele? Na to pytanie odpowiedzą sobie Państwo sami…

Efekt Chopina

Informacje
Data wydarzenia Pt, 02-10-2026 19:00
Zrodlo wydarzenia https://filharmonia.olsztyn.pl/koncerty/efekt-chopina-2/
Lokalizacja Filharmonia Warmińsko Mazurska
Kategorie Koncerty