Czasem jest tak, że wszystko niby działa jak trzeba, a jednak w środku coś cały czujesz napięcie. Zdradza je płytki oddech, napięte mięśnie szyi, karku, brzucha, poczucie niepokoju, choć wszystko wokół wydaje się być ok.
Ciało nie bardzo chce odpuścić, głowa kręci się wokół tych samych myśli, a odpoczynek nie daje takiego efektu, jakiego byś potrzebował.
Ta sesja jest właśnie po to, żeby wrócić trochę bliżej siebie. Nie przez analizowanie i rozkładanie wszystkiego na części, tylko przez doświadczenie w ciele.
Pracujemy z oddechem, bo to najprostsza droga, żeby dotrzeć do układu nerwowego i dać mu sygnał, że może się uspokoić. Kiedy oddech się zmienia, ciało zaczyna reagować. Czasem najpierw pojawia się napięcie, które było gdzieś schowane, czasem to "ponowne przeżycie" trudnych emocji, jednak tym razem, pozwalasz im być, bez tłamszenia, możesz zamknąć ich cykl i pozwolić odejść. Po tym stopniowo przychodzi bardzo głębokie rozluźnienie i poczucie lekkości, którego nie doświadczyłeś być może od bardzo dawna.
U wielu osób pojawia się też coś w rodzaju przypomnienia, że ciało to nie tylko „narzędzie do działania”, ale miejsce, w którym można się poczuć naprawdę bezpiecznie i stabilnie