Most Szpiegów

Klasyczny film szpiegowski chociaż pozbawiony typowych scen akcji, co niektórych zawiodło. Natomiast wyśmienita gra aktorska Toma Hanksa rekompensuje przybranie innego kierunku w filmie. Z upływem lat aktor, który zawsze był dobry gra z coraz większą swobodą i lekkością warsztatu.

Ciekawą kwestią poruszoną w filmie była bezduszność systemów zarówno tych „dobrych” jak też „złych” mocarstw i stosunek armii i ludzi do szpiegów, którzy „dali” się złapać. Los takiego nieudacznika był przesądzony przynajmniej jeśli chodzi o jego ocenę. Jesteś szpiegiem, nawet bardzo dobrym – kochamy cię. Ale jeśli wpadniesz traktujemy cię jako zło konieczne. Ratujemy cie z opresji tylko dlatego, że możesz zbyt dużo zdradzić wrogowi. Totalna porażka człowieczeństwa. Ludzi ci często poświęcali swoje życie, aby pracować dla kraju, a kiedy pod jego koniec wpadali w ręce przeciwnika byli już tylko godnymi pożałowania ofermami, które nie miały odwagi wbić sobie igły nafaszerowanej cyjankiem potasu.

Idąc do kina nie wiedziałem, że reżyserem jest Steven Spielberg – a to także ciekawa sytuacja bo film inny niż większość jego dokonań.

Warto.

J.

Reżyseria - Steven Spielberg
Scenariusz - Matt Charman, Ethan Coen, Joel Coen

James B. Donovan - Tom Hanks
Rudolf Abel - Mark Rylance
Hoffman - Scott Shepherd
Mary Donovan - Amy Ryan
Wolfgang Vogel - Sebastian Koch
Thomas Watters Jr. - Alan Alda
Francis Gary Powers - Austin Stowell
Doug Forrester - Billy Magnussen